Mycie

Nie jest to coś co shiby lubią. Nie nasze. Najchętniej wylizałyby się tam gdzie sięgają językiem i tyle. Kąpiemy nasze sunie gdy jest taka potrzeba, nie ma reguły raz na… Kąpiemy je gdy naszym zdaniem są brudne.

Zwykle mają miły zapach, ich własny. Nie mają woni typowej dla psów. Mają zapach, który ja osobiście lubię. Mokre pachną mokrą wełna.

Czasem postanowią się wyperfumować. Zwykle to zdechła wrona, kret, kot, stara konserwa rybna, raz była to kupa. Wtedy prosto ze spaceru wędrują pod prysznic

Ika w kupie

Zdarza się awaryjne mycie w rzece

Ika jest przodownikiem zapachowym i przymusowe mycie trafia jej się raz na miesiąc. Gdy się wytarza, myta jest tylko w tym szczęśliwym miejscu. Pełne mycie (szampon i odżywka) jest przed wystawą. Szamponu używamy uniwersalnego lub wystawowego.

W jaki sposób my to robimy?  Od kąpania zwykle jestem ja. Wchodzę z psem pod prysznic, zamykam kabinę i już zwierz nie ucieknie. Na dno kładziemy matę, żeby psie łapki stały stabilnie. Mycie zaczynam od grzbietu, potem podwozie, łapy, ogon, głowę zostawiam na koniec. Nie myję psiej twarzy, bo jest czysta. Na koniec pies (niestety) otrząsa się jeszcze w kabinie. Wychodzi na przygotowany wcześniej „psi ręcznik” w rozmiarze kąpielowym, a ja szybkim ruchem zarzucam część na grzbiet. Szybkim, żeby zdążyć przed kolejnym otrząsaniem.

Rosia kąpiel

Rosia po kąpieli

Trudno uwierzyć, że to ten sam pies kilka godzin później

Ika przyzwyczajana była do suszarki, ale bardzo jej nie lubi mimo to. Latem nie suszę jej wcale, jesienią i zimą owijam w ręcznik i dosycha śpiąc. Dla Rosi suszarka jest zbyt dużym stresem i nie suszę jej. Zawijam tylko w ręcznik.

Prosto z łazienki pies podąża do kuchni, siada przed lodówką i czeka na nagrodę. Psy lubią rytuały!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.