Pazury

Obcinamy je dość regularnie. Kontrola czy już trzeba ma miejsce co 2 tyg. Częstotliwość obcinania zależy od szybkości ścierania. Łatwo sprawdzić ich długość, bo obie sunie mają białe pazury. Widać wyraźnie różową macierz i białą półprzezroczystą tkankę pazura.

Shiby nie lubią dotykania ich łap. Ika jest z nami od szczeniaka i protestuje słabiej, bo była przyzwyczajana (komenda „badanie”) do przeglądu różnych jej części ciała. Rosia miała 2 lata gdy do nas dołączyła. Teraz ( po niemal 2 latach) pozwala głaskać się po łapkach. Trochę, nie za długo i z wyraźną niechęcią.

cążki

Najpierw oswajaliśmy psa z obcinaczem. Podsuwaliśmy pod nos urządzenie, pies się interesował, dostawał przysmak. Potem kładliśmy przysmaki na cążkach. Na końcu ( nie za pierwszym razem!) ja trzymałam mocno łapę, a Marta odwracała psią uwagę jedzonkiem. Po każdym udanym obcięciu pazura smakołyk do dzioba (psiego). Na zakończenie smakołyk od obcinacza.

Zauważyłam, że gdy się nieco naciśnie łapę u podstawy paluchów (w dołku za czarną nieowłosiona częścią) pies rozczapierza palce i łatwiej dobrać się do paznokci.

rosia pedicure

Pedicure skończony. Rosia szczęśliwa.

Zdażyło mi się obciąć za dużo pazura. Ika zawodziła typowym shiba scream, krew się lała. Wyglądało to jak masakra. Ale nie było. Macierz paznokcia jest bardzo ukrwiona – stąd obfite krwawienie. Zatamowałam krwawienie uciskiem wacika z niewielką ilością wody utlenionej (przyspiesza krzepnięcie, a psi próg bólu jest inny). Nie było ciągu dalszego – zero zakażeń, łapa używana jak zwykle.

Przy obcinaniu paznokci psy dostają nagrody na bieżąco, nie dostają dodatkowej porcji na koniec. Nie ma siedzenia przed lodówką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.